poniedziałek, 3 czerwca 2013

Powrót do Airsoftu


Obiecałem wczoraj, że napiszę kilka słów o swoim powrocie do ASG.
Przede wszystkim, skoro to powrót to znaczy, że kiedyś się w to bawiłem.
Otóż około 3 klasy gimnazjum dowiedziałem się o airsofcie z forum o Stalkerze, pieniądze na pierwszą replikę zdobyłem dzięki sprzedaży Xboxa360. Po kilku dniach miałem już wymarzone G36c od JG.
Karabinek zakupiony w sklepie taiwangun.com był taki jak sobie wymarzyłem. Nie za ciężki ale i nie lekki jak te najtańsze, wystarczająco celny.
Po niedługim czasie mimo wszystko go sprzedałem bo chciałem spróbować czego innego.
Kupiłem cm.028. Ten też nie pobył u mnie długo i poszedł w Polskę by jego miejsce zastąpiło M4 od JG.
Niestety pieniądze się rozeszły i moja przygoda z airsoftem się skończyła.

W kwietniu 2013 roku przypomniałem sobie o tym sporcie.

Zakup szpeju
Miałem trochę odłożonych pieniędzy więc pojechałem do lubelskiego demobilu i kupiłem mundur w kamuflażu flecktarn.


Dlaczego właśnie ten? No cóż. To najtańszy możliwy mundur do kupienia. Bluza kosztowała 4zł a spodnie około 30zł. Jakość wykonania jest naprawdę dobra. Warto go kupić nawet jeśli nie bawimy się w airsoft.

Kolejnym krokiem było kupno repliki. Prześledziłem uważnie allegro, komis na wmasg.pl oraz lubelskie forum airsoftowe.
Właśnie na tym ostatnim znalazłem człowieka, który za 300zł chciał się pozbyć swojej zapasowej repliki.
Oczywiście to ja zostałem jej nowym właścicielem. Jeszcze szybki kurs do wyżej wspomnianego demobilu by za 150zł kupić nowe, czeskie obuwie. Po drodze wpadłem też do sklepu Gascolt i kupiłem paczkę kuleczek oraz ochronę oczu której jak się okazało nigdy nie użyłem(bo kupiłem lepsze).

Dwa/trzy tygodnie później dokupiłem więcej magazynków i oporządzenie Bundeswehry jednak postaram się je opisać w następnych dniach.

Powrót do domu i czas na małe strzelanie. 

Mało jest rzeczy milszych niż strzelanie z karabinku po trzyletniej przerwie. 
Jak się okazało nie straciłem wprawy i z kilkunastu metrów większość kuleczek dziurawiła puszkę po piwie.
360fpsów jakie deklaruje sklep to wystarczająca duża siła by siać śmierć i zniszczenie w lesie ale i wystarczająco mała by nikt nie narzekał gdy dostanie w budynku. Ot idealny złoty środek.
Niestety bateria była na padnięciu i po wystrzeleniu połowy magazynka musiałem resztę zabawy odłożyć na później.

Na dzisiaj to tyle, krótko i chaotycznie. Na weekendzie postaram się zrobić małe testy mojego sprzętu póki go jeszcze mam bo prawda jest taka, że po tym miesiącu zabawy zapragnąłem czegoś więcej niż pójście po najmniejszej linii oporu i strzelanie jak najmniejszym kosztem. 
Teraz planuję zamianę mojej Gietki na jakieś AK które będę mógł potem upodobnić do naszego Polskiego Beryla a niemiecki flecktarn zamienię na wz.93. 

Pozdrawiam 
kwass

niedziela, 2 czerwca 2013

Początek


Witajcie.
Z nudów oraz chęci stworzenia dla siebie własnego kawałka internetu założyłem tego bloga.
Będę starał się zamieszczać tutaj informacje o moim głównym hobby jakim jest asg ale czasem wspomnę o moich muzycznych zapędach czy ogólnie o sobie i swoim życiu.

To mój pierwszy blog więc pewnie początkowo będzie się czytało to okropnie ale mam nadzieję, że z czasem wyrobię sobie lepszy styl.

Tak więc jestem młodym chłopakiem, urodzonym pewnego mroźnego listopadowego dnia w roku 1994.
Od tamtej pory minęło sporo czasu i sporo się w moim życiu działo.
Złamanie ręki w wieku dwóch lat, powtórne złamanie w tym samym miejscu cztery lata później.
Z końcem podstawówki nowotwór. Odkąd skończyłem gimnazjum jakimś cudem nie mam większych problemów ze zdrowiem i tylko dzięki wielkiemu pechowi co jakiś czas się pokaleczę, czy to przewracając się o pustą butelkę czy też  przenosząc komputery.
Teraz jestem w trzeciej klasie technikum, kształcę się na informatyka, specjalizacja grafik. Może coś z tego wyjdzie, może w tym kierunku potoczy się moje dalsze życie a może akurat uda się spełnić muzyczne marzenia. Poczekamy, zobaczymy.
Ponad dwa lata temu poznałem cudowną dziewczynę, z którą jestem do tej pory i cudownie nam się układa.

Myślałem, że pisanie o sobie jest trudniejsze a okazuje się, że mógłbym napisać jeszcze dużo więcej.
Może któregoś dnia napiszę coś więcej.

Ponad miesiąc temu wróciłem do ASG. Hobby które uprawiałem przez dwa miesiące pod koniec gimnazjum ale odpuściłem ze względu na wiek.
Teraz, gdy skończyłem już 18 lat nadszedł czas na wielki powrót do airsoftu.
Moje początki opiszę w następnym wpisie. Być może we wtorek albo środę. Zobaczę kiedy będę miał czas ale obiecuje, że postaram się zrobić to jeszcze w tym tygodniu.
Pozdrawiam, trzymajcie się.


kwass